Opublikowano: April 9th, 2009 | Autor: admin | Napisane w kategorii: Artykuły | Comments Off
To pytanie, które jest niezbyt dobrze zadane, jednak wciąż trafne. Zależy jednak pod jakim względem to rozpatrujemy. Jeżeli gramy mecz pięciu na pięciu i jedna drużyna biega z kałaszami a druga z USP.. no cóż, raczej nikłe są szanse zwycięstwa. Ale oczywiście zależy wszystko od szczęścia, w takich sytuacjach (zakładam, że team gorzej uzbrojony to CT) można zaryzykować. Wszyscy w piątkę udajemy się na jeden BS, i modlimy się, żeby Terro właśnie tutaj przyszło. Read the rest of this entry »
Opublikowano: April 9th, 2009 | Autor: admin | Napisane w kategorii: Artykuły | Comments Off
Counter Strike jest bardzo fajną grą, która niektórych rozluźnia, innych raczej stresuje. Szczególnie, gdy przegrywają. No bo przecież oczywistym jest fakt, że każdy woli wygrywać niż przegrywać, prawda? W każdym razie nie możemy zbytnio liczyć na swoich towarzyszy, jeżeli nie jesteśmy zgraną drużyną. Dlatego właśnie każdy z 5 graczy powinien „umieć strzelać hedy” jak to się często w społeczności csowców mówi. Read the rest of this entry »
Opublikowano: April 9th, 2009 | Autor: admin | Napisane w kategorii: Artykuły | Comments Off
W Counter Strike można grać oczywiście na 3 sposoby. Pierwszy sposób to nie grać. Dla niektórych najlepszy, jak dla mnie beznadziejny
Drugi sposób to grać sobie „lajtowo” czyli pykać raz na jakiś czas na jakimś publicznym serverze. Wchodzimy na server, gramy kilka mapek tak, żeby sobie postrzelać i wychodzimy jak nam się odechce. Read the rest of this entry »
Opublikowano: April 9th, 2009 | Autor: admin | Napisane w kategorii: Artykuły | Comments Off
Pytanie często zadawane przez ludzi, którzy tak naprawdę nigdy nie mieli styczności z grą i nie za bardzo wiedzą co się tak w ogóle dzieje na mapach. Podczas gry możemy robić wszystko co tylko sobie zażyczymy, a najczęściej życzymy sobie strzelania samych head shotów, zabijania kazdego i oczywiście wszystkiego co najlepsze. Jednak co zrobić, aby te życzenia się spełniły? Read the rest of this entry »